" Zrobię sobie coś " - Elle
Zrobiłam więc test :
http://www.milionkobiet.pl/uwaga-praca/testy-i-cwiczenia/test-jaka-jest-twoja-samoocena,1783,1,a.html
dostałam 17 pkt czyli nie jest ze mną jednak tak źle. Jednak co zrobić żeby było lepiej ?
Czy zmuszona będę do operacji plastycznych lub terapii u psychologa?
Ludzie w dzisiejszych czasach tak sobie z tym radzą, ale nie ja !!!
Więc stanie się cud i zacznę w siebie wierzyć ? Nie sądzę....
Zacznę małymi kroczkami tak jak radzą w różnych magazynach.
1. Powoli zaakceptuję moich rodziców bez wytykania im palcem ich największych głupot i powtarzając mantre Addison z Prywatnej praktyki : " jestem lekarzem ale jeżeli moja matka chce bourbon to idę do sklepu i jej go kupuję."
2. Robię zakupy szybko, lubię wykonywać różne czynności sama bo mam pewność, że jest to rzetelne. Dam sobie siana o tak, pozwolę sobie pomóc.
3. Nie będę udawać, że jestem jak gwiazda z serialu. Ich dialogi powstają miesiącami, więc to normalne że są dla nas zabawni i inteligentni.
4. Jeżeli mam ochotę ubrać się wyjątkowo a ktoś skomentuje mój ubiór : "co się tak wystroiłaś ?" odpowiem "aaa na chrzest idę wiesz???"
5. To co, że moje uda są baleronami a nos niczym skocznia dla skoczków narciarskich. Barbara Streisand zrobiła ze swojego nosa atut i ja też zamierzam.
Podsumowując : Trzeba siebie kochać bo nikt nas nie będzie kochał za darmo, na taki luksus możemy sobie jedynie sami pozwolić. Czy będę dzięki temu szczęśliwsza? Może. Kiedy ulegnę pokusie i nie będę trzymała się kodeksu to trudno. JESTEM CZŁOWIEKIEM i dobrze mi z tym :)
meg

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
powiedz coś :)